Wadowice i Zacieralia

Strasznie męczący był ten tydzień, co właśnie mija. Ledwie kurz opadł po wadowickim reczitau, rozpoczęły się próby przed Zacieraliami, a zaraz po nich seria kultowych bezpradowych spotkań przed nowa trasa anplakt, która w tym roku wypada wyjątkowo wcześniej. W międzyczasie kraj pogrążył się w żałobie i do tej pory nie potrafi dojść do siebie, po tym co się wydarzyło podczas finału WOŚP w Gdańsku, co mnie wcale nie dziwi, ale po kolei...

Czytaj dalej Wadowice i Zacieralia

Bóg jest Zgniłością

Ciężko znoszę ten okres roztrenowania; czas wyczekiwania do najbliższych koncertów. Choć może ciężko, to nie jest najlepsze słowo. Cały czas mam co robić, bo jak tylko poczuję, że gnuśnieję, wynajduję sobie, a to zaległy artykuł, a to temat na nowy, a to konferencję w Szczecinie na maj, i cały czas coś się dzieje. Mimo wszystko jednak, tęsknię już za kolegami, choć od czasu do czasu z pomocą przychodzą mi inni kumple. Tak jak to miało miejsce dwa tygodnie temu w Łodzi. Czytaj dalej Bóg jest Zgniłością

Trasa pomarańczowa 2018 – Szcz-Wro-Posen i Zgniłość w Wawie

Dokładnie tydzień temu, w środę, parę minut po zajęciach, poszedłem na bankiet do Zachęty i strułem się niemożebnie. Trzymało mnie tak do soboty, z mniejszym lub większym nasileniem. Dziś też jestem już po zajęciach na uczelni, a przed robotą w wieczornych telefonach w telewizji. Nie opłaca mi się jechać nazat do domu, na godzinę. Zaszyłem się więc w uniwersyteckiej bibliotece. Co nie bądź popiszę, coś przeczytam. Na żaden bankiet nie pójdę…przynajmniej do piątku. Czytaj dalej Trasa pomarańczowa 2018 – Szcz-Wro-Posen i Zgniłość w Wawie